Wstyd nie ćwiczyć

Nie, nie przez Ewę Chodakowską i cały szał spowodowany jej osobą. Wstyd nie ćwiczyć będąc w Hiszpanii. Mam wrażenie, że tam trenują wszyscy. Od małego dzieciaka, przez gimnazjalistę, aż po przedstawicieli późnej starości. Ta ostatnia grupa to jakiś prawdziwy fenomen.

Oni za nic sobie mają liczbę świeczek na torcie. Nie siedzą całymi dniami w bujanym fotelu z gazetą w ręku. Nie marnują czasu przed telewizorem ani innym badziewiem. Zamiast tego zakładają dres, wygodne sportowe obuwie i biegną wzdłuż plaży tak jak i inni, młodsi od nich o dziesiątki lat tubylcy. Znudzeni bieganiem oblegają tutejsze siłownie, a wieczorem zwykle wielu z nich spotkasz na zajęciach salsy.

To coś totalnie niesamowitego!

Do tej pory byłam świadkiem zupełnie innego zjawiska. Przykro to pisać, ale starzenie się to proces, który nie jest powszechnie utożsamiany z pełnią wigoru. W księgarniach wylęga się stos książek o tym jak unikać chorób, jak radzić sobie w ciężkich sytuacjach, ubezpieczyć się, prowadzić smutne, bez żadnego pozytywnego elementu życie. Ponurą stagnację, bezczynność, obumieranie komórek.

Tymczasem Hiszpania kompletnie mnie zaskoczyła i dała nadzieję. Teraz widzę, że starość to stan umysłu. Tylko ode mnie zależy, czy dopuszczę do tego, by siedząc z drutami, dziergać całymi dniami szaliki dla wnuków, czy będę robić to tylko od czasu do czasu, będąc po prostu zakręconą, pełną energii babką jak Vivienne Westwood.
FOTO:LOLA

  1. You're very great
    Nice outfit and super cool pics
    Love it :)
    http://heyhadrien.blogspot.com/2014/03/misbehave.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, jestem zaskoczona :) Wiedziałam, że Hiszpanie to optymistyczna nacja, ale nie sądziłam, że także wysportowana :) Może kiedyś ten boom i w Polsce się pojawi.

    www.morefashionlessvictim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten boom to już jest od dawna. Więcej, niż co drugi znajomy mój trenuje.
    A ja ustawicznie mam to gdzieś :D Nienawidzę sportu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyglądasz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt coraz więcej młodych coś robi, ale grupa tych starszych mam wrażenie że tutaj nic się nie zmieniło.
    P.s. bardzo mi się podoba stwierdzenie "starość to stan umysłu" zapożyczam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Powoli zaczyna się moda na sport, ja jestem totalnie za - jak można nie dbać o siebie i cały dzień siedzieć w domu ?! Sport to zdrowie :)!
    PS: fryzura - idealna!

    www.flowingg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. masz perfekcyjną fryzurę, świetnie Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, na emeryturę na pewno wracam do Walencji! :D

    Hiszpanie to bardzo aktywny, ostatnio nawet patrząc na moją drugą połówkę doszłam do wniosku, że jakby ktoś chciał unieszczęśliwić Hiszpana, to powinien mu kazać siedzieć w domu i nic nie robić.

    Jak nie fiesta, to przygotowania do niej, do tego sport niemal każdego dnia, w dni wolne nie siedzi się w domu, a wybiera np. na pieszą wycieczkę czy wypad za miasto. Aktywności fizyczne są na pierwszym miejscu jeśli chodzi o urlopy. Nawet na plaży mało który Hiszpan leży plackiem, tylko non stop w coś gra albo pływa (http://www.hiszpanarium.pl/2012/05/morze-z-meduzami.html).

    Co jak co, jak zobaczyłam w Elche biegających staruszków z formą o niebo lepszą od mojej, też stwierdziłam, że to wstyd nie trenować... :D

    OdpowiedzUsuń

top blogs
top blogs