Orient Express Dawid Woliński

zdjęcie: Filip Okopny
Orient Express zrealizowano w ramach T-mobile Fashion, głośnej akcji, która udostępniła możliwość oglądania pokazów, szerszej publiczności. To tytuł kolekcji Dawida Wolińskiego, mistrza selfie, którą zaprezentowano dzień przed Walentynkami bieżącego roku.

Każdy projektant potrzebuje inspiracji do procesu twórczego. Wyrazu, miejsca, czy osobistości, która nada ton jego poczynaniom. W przypadku Dawida Wolińskiego już sam tytuł naprowadza na odpowiednie tory myślowe. Pierwotny Orient Express to pociąg. Luksusowy. Jeżdzący z przerwami od 1883 do 1977 roku na trasie Londyn-Paryż-Strausburg-Monachium-Wiedeń-Budapeszt-Bukareszt-Warna-Stambuł.

Inspiracja numer dwa to styl Imeldy Marcos. Nie wiem, co rzeczywiście wyróżniało żonę byłego dyktatora Filipin. Nigdy dotąd nie widziałam jej w rankingach najlepiej ubranych kobiet świata. Media donoszą, że jej szafa pękała w szwach, w czasach kiedy w jej kraju powodziło się, lekko mówiąc, nienajlepiej. I nie byłoby w tym niby nic złego(mogła przecież odmawiać sobie innych przyjemności albo być mistrzynią oszczędzania), gdyby nie fakt, że większość swoich cacek uzbierała dzięki nieczystym interesom i korupcji. Zostawmy temat, zakończmy go minutą ciszy i rozmawiajmy dalej o modzie.

Dawid Woliński trzyma rękę na pulsie i wie, co prezentować coraz to bardziej wymagającym klientkom. Orient Express to na prawdę udana kolekcja. Zawiera w sobie główne trendy sezonu(błysk, misterne aplikacje, oversize), ale i sama tworzy zapotrzebowanie na transformację aktualnej garderoby.
zdjęcia: Filip Okopny
zdjęcia: Filip Okopny
Kobieta Wolińskiego młodnieje duchem, staje się bardziej świadoma aktualnych tendencji. W kolekcji jesień-zima 2014 najbardziej przekonują mnie dwie koncepcje: bogate, bizantyjskie zdobienia w stylu Dolce&Gabbana oraz totalne przeciwieństwo, czyli czystość bieli(ten absurdalnie mocny akcent nie potrzebuje już żadnych dodatków). Ciekawie przemyślano przejście pomiędzy standardowymi już dla mody polskiej kreacjami na czerwony dywan, a tymi cechującymi się prostymi cięciami. Zabieg nałożenia na sukienki zwiewnej warstwy, dodał im sporo uroku i wdzięku. Jakby za duże marynarki, czy skórzane, krótkie kurteczki stanowiły świetną parę dla długich, szyfonowych sukien. Bogato zdobione, okrycia wierzchnie były przyjemnym dla oka nawoływaniem do noszenia ubrań projektanta nie tylko od święta.
zdjęcia: Filip Okopny
Co jednak najbardziej cieszy w tej prezentacji, to przeplatanie sylwetek żeńskich, męskimi. Luźne spodnie z przykrótkimi nogawkami, skórzane i kraciaste koszule, oraz kimona to propozycje, które stanowią odzwierciedlenie garderoby projektanta. Dawid Woliński ma świetny styl, co zapewne zdążyliście już zauważyć widząc jego zdjęcia w windzie. Orient Express nie był bitwą na lajki, a skupił uwagę na modzie. Choć takie poprowadzenie sprawy można uznawać za powinność projektanta, jak widać na wielu innych przykładach, zorganizowanie spójnego show to niełatwa sprawa. Stąd też Dawidowi należą się brawa.

  1. Chcę tą pośrodku http://2.bp.blogspot.com/-oAJcocaS61U/UzCUkMcJdGI/AAAAAAAAC9c/UIRVSyc9Es8/s1600/wolinski2.jpg :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja poproszę tą białą po prawej :)
    Fajne propozycje aczkolwiek nie robią na mnie jakiegoś większego wrażenia, czegoś im brakuje, jak wpadnę na to co to takiego podzielę się!

    OdpowiedzUsuń

top blogs
top blogs