Hiszpański styl

Przesympatyczna nacja prócz wina, plaży i słońca oferuje przyjezdnym również walory czysto wizualne. Swoje wywody skupię na tych radujących męską część publiczności, która przejeżdżając trasę sięgającą 3 przystanki, potrafi obgadać wszystkie znajdujące się w busie panie, koleżanki ze studiów i babcie.

Ale to nie są takie zwykłe babcie. Zaraz Wam wytłumaczę, tylko, że te babunie zostawię sobie na koniec.

GRUPA WIEKOWA 17-25
To studentki tutejszych uczelni. Tak, mają po 17-ście lat, bo jest to wiek, w którym w Hiszpanii zaczyna się przygodę ze studiami. Peregrynacja przez szkolne korytarze bywa męcząca, więc większość z nich skraca sobie czas katorg spóźniając się na zajęcia. Dobór ich garderoby nie podlega żadnemu szczególnemu schematowi. Są dziewczyny fantastycznie ubrane, są i takie, które mają totalnie gdzieś, jak wyglądają. Te pierwsze są prześliczne. Długowłose, zadbane, z idealną kreską na oku. Z torebką Mango u dłoni. Idą pewnym siebie krokiem. Równie świetnie wyglądają w ażurowym sweterku i szortach, jak i w dresowej bluzie, jeansach i vansach. Po prostu ciężko oderwać od nich wzrok. Przysłuchując się męskim pogadankom-porównywankom miałam możność również usłyszeć, że niewiasty te mają najfajniejsze tyłki na świecie. Nie wnikam, zaledwie napomykam i szybko wracam do grupy drugiej, która mimo tego, że praktycznie cały dzień biega w dresie, to i tak ma swój urok. Ich luz i naturalność mogłyby być sztampowym przykładem na prelekcjach dla pań, którym tapeta wręcz cieknie z twarzy.

GRUPA WIEKOWA 25-50
Wprost proporcjonalnie do wieku rośnie ilość biżuterii w szkatułce. Hiszpanki to straszne sroki, a co się napatrzyłam, to się nauczyłam, że czasem warto zainwestować w nowe kolczyki, czy naszyjnik. Nieważne, czy idziesz do pracy, czy do spożywczaka- zawsze dzwoń tysiącem łańcuszków! Skąd wiesz, kiedy przejdzie obok Ciebie miłość? I pamiętaj, by mieć na sobie szpilki. A jak nie masz ochoty się stroić to przejdź na kompletnie odmienną stronę barykady i znów... dres. Dres dobry jest! Od rana do wieczora i nie ma w tym ani krzty ironii.

50+
Moje faworytki! Hiszpańska kobieta jest jak wino, im starsza tym lepsza. Szanowne babcie nie siedzą w bujanym fotelu, nie narzekają na bóle stawów. Ich outfity bez cienia wątpliwości mogłaby ubrać trendi 20-stka. Pierwszy przykład jaki przychodzi mi do głowy: czarny, obcisły golf, kobaltowy płaszcz, cygaretki, mokasyny i torebeczka w panterkę. Ah, no i oczywiście biżuteria. Z tyłu liceum z przodu muzeum, tu to serio działa! Wśród znajomych krąży anegdota o długonogiej blondynce, która okazała się około 70-letnią staruszką z Applem w ręku i idealnie wykonanym makijażem. Nie była wyjątkiem, bo obok niej szła identyko wystrzałowa babcia.


0 komentarze

Prześlij komentarz

top blogs
top blogs