Pepitka

Pepitka znana jest już od III wieku n.e., kiedy to w Skandynawii tkano ręcznie materiały w skośną, przekrzywioną kratkę. Nie jest to jednak ten sam wzór, który znamy my-współcześni, ponieważ z biegiem lat motyw psiego zęba został niemalże pod każdym względem przekształcony.

The houndstooth check has been known since the 3rd century AD, while the specific checked pattern was woven by hand in cold Scandinavia. Of course it is not the same pattern that we know today because through years the theme of canine tooth has converted in almost every respect.
Dwukolorowa drobna kratka w XIII wieku zdobiła ściany i sklepienia na Dalekim Wschodzie. W Europie pojawiała się głównie na posadzkach katedr oraz kościołów. W XVII wieku zaadoptowali ją szkoccy pasterze, czyniąc z niej idealny materiał do tweedów. Prostokątne tkaniny o formie małych, wełnianych koców wykorzystywane były przez ich twórców do przenoszenia jagniąt. W tamtych czasach pepitce było bardzo daleko do osiągnięcia statusu modowego must have. Potrzebna była ręka mistrza, a raczej mistrzyni- Coco Chanel. Bouclé- przędza pętelkowa skręcona pętelkami lub węzełkami okazała się skocznią do sławy dla pepitki! W tej parze, przechodząc większe i mniejsze metamorfozy, występuje po dziś dzień.
In the thirteenth century two-color petite grid adorned the walls and ceilings in the Far East. In Europe, it appeared mainly on the floors of catedrals and churches. In the seventeenth century it was adopted by Scottish shepherds, who made from it the perfect material for tweed. Rectangular fabrics in shape of small, woolen blankets were used by their authors to carry lambs. At that times the houndstooth check was very far from revealing the status of fashion must-have. What was needed was a master hand of Coco Chanel. Bouclé- loop yarn twisted by its knots turned out to be a jump to the fame for the canine tooth pattern. Today it occurs before smaller and bigger metamorphosis.
Moja stylizacja bazuje na sukience, którą zamówiłam na stronie PersunMall. Skoordynowanie przesyłki w tym przypadku nie było proste, bo musiałam ją usadowić gdzieś w trakcie mojego świątecznego powrotu do Polski. Całe szczęście udało się! Teraz tylko się zastanawiam, czy w moim wypadku to powinna być tunika, czy sukienka. Jak myślicie?
My stylization is based on the dress that I ordered at PersunMall. In that case the coordination of shipping wasn't easy because I had to put it somewhere during my holiday return to Poland. Fortunately I managed it! Now I just wonder if it should be a tunic or a dress. What do you think?
foto: Agnieszka

  1. Też uwielbiam pepitkę :) Sukienka jest piękna. Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech pozostanie sukienką, jest króciutka, ale słodko się prezentuje. Bardzo ładnie wyglądają dobrane przez Ciebie turkusowe dodatki.

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wyglądasz w tej sukience

    OdpowiedzUsuń
  4. Zależy od gustu, wg mnie sukienka!
    P.S. turkusowe dodatki świetnie się komponują ;]

    OdpowiedzUsuń

top blogs
top blogs