Dlaczego oceniamy ludzi po wyglądzie?

Oceniając urodę mimowolnie odnosimy się do indywidualnych preferencji i wyobrażeń, które wynikają z tego, co narzuca kultura, wychowanie i doświadczenia. Prawdopodobnie każdy z nas mógłby stworzyć swój osobisty profil człowieka-idealnego i choć większość z nas upatrywałaby podobnych cech, nasze odpowiedzi różniłyby się. W związku z tym wszelkie próby opisania cech, które gwarantowałyby sukces i poważanie w towarzystwie, mijają się z celem.
Istnieją cechy, które od wieków kojarzą się z atrakcyjnością fizyczną. Każdy z nas tę obszerną listę zna doskonale i w pewnym sensie bierze ją za oczywistość. O ile te atrybuty ulegają zaledwie lekkim modernizacjom, diamentralnie zmienia się pojęcie człowieka nieatrakcyjnego. Poszarpane spodnie, przyduża bluza, wszędobylskie łaty i inne symptomy looku a'la bezdomny to obecnie najmodniejszy trend! W tym sezonie miksowanie faktur i wzorów będzie jeszcze bardziej zauważalne ze względu na powrót stylu grunge. Zarzuty o błędne dobieranie części garderoby będzie można odpierać ze stoickim spokojem i miną znawcy mody ulicznej. Wszystko za sprawą tego, że inspiracją dla wielu projektantów okazali się bezdomni. To nie żart, a rzeczywistość, która śmieje nam się w twarz.

Psychologiczny efekt aureoli, polegający na przypisywaniu jednej negatywnej lub pozytywnej cechy, potrafi nieźle zamieszać w życiu. Niejednokrotnie można spotkać się z sytuacją, kiedy osoba szczupła, ładna, zadbana jest lepiej traktowana przez szefa, bardziej lubiana w towarzystwie, uznawana za mądrzejszą i zdolniejszą. I choć wiemy, że wygląd nie zawsze odzwierciedla charakter danej osoby to i tak oceniamy ją właśnie przez ten pryzmat.

Wytężona praca nad sylwetką, to jedno. Na atrakcyjność fizyczną wpływa również tembr głosu, zachowanie, zapach, a także zachowanie. Nie zmienia to faktu, że wygląd zewnętrzny plasuje się wysoko, o ile nie najwyżej w hierachii. Wpływa na poważanie, popularność i inne powszechnie pożądane cechy, które windują nas w towarzystwie. Czy to jest marzeniem każdego z nas? Nie można generalizować. Znam ludzi, którzy świetnie czują się wiodąc spokojne, ciche życie, nie goniąc za nowinkami. Z drugiej strony istnieje grupa, która marzy o osiągnięciu życiowych sukcesów, które w większości przypadków opierają się na byciu popularnym. Sama popularność niejedno ma imię. Celebryci szkolni, lokalni, pracowniczy, ogólnopolscy- spotykamy ich na prawie każdym etapie życia, a nasz stosunek do nich również jest kwestią indywidualną.

Stereotypy sprawiają, że w przeciągu zaledwie 1/4 sekundy klasyfikujemy nowopoznaną osobę. Wyobrażenie modyfikujemy nieświadomie w taki sposób, by potwierdzić swoje teorie. Podaje się to za przyczynę samospełniającego się proroctwa, czyli zjawiska w którym zwizualizowane oczekiwania, przemieniają się w prawdziwy bieg historii. Choć stereotyp występuje jako określnik pozytywnych, neutralnych i negatywnych treści, zazwyczaj jest kojarzony z tymi ostatnimi. To podsumowanie zbiorowych przekonań i wiedzy, opartych na badaniach psychologicznych lub zjawiskach dnia codziennego. Mimo tego, że emancypacja kobiet nastąpiła kilka wieków temu, to po dziś dzień istnieją zawody, które odbierane są jako typowo męskie. Kobiety grają w piłkę nożną, obejmują wysokie stanowiska, ale społeczeństwo nadal odbiera to jako przypadki, a nie regułę. Męskich właścicieli firm wymieniamy na jednym tchu, kiedy z przedstawicielkami płci pięknej mamy problem. Podobno przyczyną tego nie jest dyskryminacja, ale jak inaczej wyjaśnić to zjawisko? Kobiety nie tylko muszą udowadniać swoją wartość posiadając wykwalifikowaną wiedzę. Powinny jeszcze dobrze wyglądać, wysławiać się. Panom wybaczamy więcej, nawet słynne skarpetki do sandałów. Grupa zewnętrznych cech tworzących obraz człowieka zdaje się więc nie tylko wynikać z kultury, ale i z wyobrażeń odnośnie przedstawiciela danej płci. Inne cechy charakteru i wyglądu akceptujemy u mężczyzn, a inne u kobiet.

Piękno i spełnienie oczekiwań często równoważone jest z dobrem. Ładny staje się synonimem dobrego, a brzydki złego, co zauważyć można chociażby po kreacjach filmowych. Pamiętajmy jednak, że w okół nas kręci się normalne życie, w którym pomiędzy białym i czarnym jest wiele odcieni szarości.

  1. Właśnie ta audycja jest bezpośrednią przyczyną notatki! :)

    OdpowiedzUsuń

top blogs
top blogs