Fashion Days - Shows Day

Po wysłuchaniu serii wykładów nadszedł czas na stricte wrażenia estetyczne. Pokazy kolekcji polskich projektantów miały już swoje miejsce podczas Fashion Week Poland, Warsaw Fashion Weekend, a ostatnio nawet i w moim kochanym Rzeszowie(!). Podczas Fashion Days jednak niezłomnie chwyciły się ścian SGH pokazując tym samym, że nie przestrzeń ma znaczenie, a publiczność, jej zaangażowanie i pasja.

Z całej gamy pokazów mam dwie faworytki :
1. Olga Mieloszyk za odważne zastosowanie kolorów, które są jakby zapomniane; stworzenie kolekcji dla prawdziwego mężczyzny; ciepłe, minimalistyczne płaszcze; walke o dalsze modowe życie suwaków

2. Natasha Pavluchenko za nowy rys kobiety-wojownika; metalowe okucia, które przejawiały się niemal w każdym możliwym dodatku (fantastyczne metaliczne pasy!); zabawę kochanymi przez wszystkich przeźroczystościami; hiszpańską, falbaniastą suknię boginii zwycięstwa

Te dwie piekielnie różne kolekcje wiąże ze sobą jeden fakt - są stworzone dla osoby niepokornej, silnego charakteru. Charyzma w połączeniu z ubraniem od którejś z w/w pań to nic innego jak sukces gwarantowany. I to w pięknym stylu!

  1. Swietne sukienki!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie(trwa giveaway z Oasap!)
    www.saymejustine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie podobają mi się ubrania 2 projektantki.. Idealne na przełamanie stereotypu o 'słabej' płci :)
    Obserwuję :) I tu, i na bloglovin' :) Mogłabym liczyc na to samo? :)

    OdpowiedzUsuń

top blogs
top blogs