Fashion Days 2012 - Lectures Day

Warszawa to jest to! Za każdym razem kiedy przyjeżdżam do tego miasta czuję tętniącą siłę i spore prawdopodobieństwo eksplozji mody na każdym kroku. Tak też było i tym razem.

Już sama podróż pociągiem była bardzo miłym zaskoczeniem. Często kursuję między miastami wracając do domu, czy też odwiedzając znajomych, ale zwykle te podróże poza sympatycznym towarzystwem nie kojarzą mi się z niczym przyjemnym (wszak przecież podróż na walizce też może być miłą przygodą?). Tym razem jednak było zupełnie inaczej. Zadbany pociąg przepełniony ludźmi odzianymi w biznesowe stroje, sprzyjał ucięciu sobie krótkiej drzemki - co zresztą większość pasażerów uczyniła.

Okej, koniec hołdów dla zwykłych podróżniczych przeżyć. Przejdźmy do meritum.

21 Maja na SGH odbył się Lectures Day.
Wydarzenie to zostało stworzone przez studentów tej uczelni z myślą o ich rówieśnikach. Główną jego rolą było przybliżenie rynku modowego z punktu widzenia przedsiębiorcy - osoby, która chciałaby świadomie się po nim poruszać. Pan Paweł Makowski z ART&BUSINESS wspólnie ze słuchaczami tworzył nową definicję luksusu - zjawiska tak zmiennego w obecnym czasie. Jak łatwo się domyśleć spotkanie to sprowadziło się do określenia czynników, które wpływają na postrzeganie biznesu jako czegoś niekomercyjnego i godnego uwagi. Następny wykład należał do ekipy Showroom'u. Jasiek Stasz i Michał Juda jako młodzi twórcy platformy opowiadali o "Promocji marek modowych w kontekście social media". Nie ukrywam, że temat ten bardzo mnie zainteresował. Sposoby na prawidłowe wykorzystanie popularnych serwisów, odpowiednią rozmowę z czytelnikami dają naprawdę szerokie zaplecze dla dalszych działań promocyjnych. Dodatkowym, choć skrzętnie ukrytym atutem tego wykładu był fakt, że prowadziły go osoby młode. Ładowało to w człowieka ogromny power do dalszego działania i pracy nad sobą! Ostatni wykład nt prognozowania trendów poprowadziła Kinga Miller. I tu ode mnie ogromne podziękowania za okazanie bardziej ludzkiej strony matematyki. Statystyczne pojęcie "moda" było dla mnie wielkim utrapieniem na ostatnim semestrze studiów i aż szkoda, że dopiero teraz przetarłam oczy i zrozumiałam, że wszystkiego można się uczyć z przyjemnością. Trzeba tylko zinterpretować odpowiednio temat, by spokojnie móc zabrać się do pracy.

0 komentarze

Prześlij komentarz

top blogs
top blogs